Czy bez żołądka można żyć?

– Tak jak w przypadku wielu chorób nowotworowych, nieznany jest pojedynczy czynnik wywołujący raka żołądka, natomiast znamy wiele czynników, które zwiększają ryzyko jego powstawania. O raku żołądka, sposobach jego wykrywania i leczenia rozmawiamy z prof. dr hab. n. med. Arkadiuszem Jeziorskim, specjalistą z zakresu onkologii i chirurgii onkologicznej, autorem wielu publikacji naukowych dotyczących rozpoznawania, profilaktyki i leczenia chorób nowotworowych.

Panie Profesorze, czy rak żołądka jest chorobą często występującą?

Według prognoz, zgodnych z najnowszymi danymi epidemiologicznymi, w przyszłym roku w Polsce na raka żołądka zachoruje około 3500 mężczyzn i 1800 kobiet. Większość zachorowań (około 60%) wystąpi po 65 roku życia. Jednak statystyki coraz częściej notują występowanie raka żołądka u osób młodych, przed 35 rokiem życia. Rak żołądka charakteryzuje się niskim odsetkiem wyleczeń, a zgony z powodu tego nowotworu stanowią 7% zgonów z powodu nowotworów wśród mężczyzn i 4% wśród kobiet. Niewielkim pocieszeniem jest to, że zgodnie z trendem ogólnoświatowym, zachorowalność na raka żołądka od około 40 lat systematycznie maleje.

Czy z końcem drugiej dekady XXI wieku znamy przyczynę powstawania raka żołądka?

Tak jak w przypadku wielu chorób nowotworowych, nieznany jest pojedynczy czynnik wywołujący raka żołądka, natomiast znamy wiele czynników, które zwiększają ryzyko jego powstawania. Pierwszą grupę tych czynników stanowią różnego rodzaju zmiany genetyczne i zaburzenia molekularne. Ich rola w raku żołądka jest nadal przedmiotem intensywnych badań, ale na obecnym etapie wiedzy tego typu zaburzenia można stwierdzić u około 10% chorych, zwłaszcza u tych w młodym wieku. Drugą grupą czynników ryzyka, niezwykle ważną, są czynniki środowiskowe, z których na pierwszym miejscu wymienia się przyzwyczajenia dietetyczne. Rak żołądka występuje u ludzi, których posiłki charakteryzują się dużą zawartością soli kuchennej, a w diecie dominuje mięso wędzone, które zawiera dużą ilość prekursorów czynników rakotwórczych (karcynogenów), jak przykładowo nitrozoamin. Istotne znaczenie ma także niska zawartość warzyw i owoców w diecie. Następnym czynnikiem ryzyka jest palenie tytoniu, które wielokrotnie zwiększa ryzyko rozwoju raka w porównaniu do osób niepalących. Niebezpieczne jest jednoczesne spożywanie alkoholu i palenie tytoniu – niektóre karcynogeny rozpuszczają się łatwo w alkoholu i, drażniąc błonę śluzową żołądka, wywołują nowotwór. Warto też wspomnieć o niektórych chorobach żołądka. Znane są skłonności do nowotworzenia na podłożu niektórych polipów żołądka. Udowodniono również, że ryzyko wzrasta w przypadku chorych, u których wykonano częściową resekcję żołądka z przyczyn innych niż nowotwór, zwłaszcza po upływie 15 – 20 lat od momentu operacji.

Czy bez żołądka można żyć?

Na początku lat 90-tych ubiegłego stulecia pojawiła się teoria promująca Helicobacter pylori jako czynnik wywołujący raka żołądka.

Rola zakażenia Helicobacter pylori w rozwoju raka żołądka nie jest ostatecznie wyjaśniona, ale z badań epidemiologicznych wynika, że u osób zakażonych tą bakterią, rak żołądka występuje około 6-krotnie częściej. Uważa się, że w wyniku zakażenia Helicobacter pylori następuje inicjacja następującej sekwencji zdarzeń: zakażenie Helicobacter pylori – zapalenie powierzchowne – zapalenia zanikowe błony śluzowej żołądka – metaplazja jelitowa – dysplazja, w wyniku której dochodzi do pojawienia się komórek raka.

Czy w ostatnim okresie zmieniły się metody leczenia chorych na raka żołądka?

Podstawową metodą leczenia chorych jest nadal leczenie chirurgiczne. Ale uznanymi metodami uzupełniającymi leczenie chirurgiczne jest chemioterapia i radioterapia. Zastosowanie metod leczenia uzupełniającego doprowadziło do poprawy wyników leczenia. Mówiąc o leczeniu chirurgicznym, muszę powiedzieć, że należę do grona zwolenników usuwania całego żołądka w raku tego narządu.

A czy bez żołądka można żyć?

Oczywiście po usunięciu żołądka dokonujemy natychmiastowej rekonstrukcji ciągłości przewodu pokarmowego poprzez wytworzenie różnego rodzaju połączeń przełyku z jelitem. Początkowo, bezpośrednio po operacji, pacjent jest żywiony dożylnie, ale już po kilku dniach podajemy pierwszy posiłek doustnie. Po kilku miesiącach pacjent zwykle wraca do swoich przyzwyczajeń żywieniowych, zachowując jedynie zasadę przyjmowania w ciągu dnia większej liczby posiłków w mniejszej ilości.

Jeśli do leczenia chorych podchodzi się wielodyscyplinarnie, to dlaczego wyniki leczenia chorych na raka żołądka są nadal niezadowalające?

Problem polega na zbyt późnej wykrywalności tego schorzenia. Pierwsze objawy, takie jak bóle brzucha czy pieczenie w żołądku są niecharakterystyczne, bo zdarzają się u ludzi zupełnie zdrowych i po zastosowaniu leczenia zachowawczego najczęściej ustępują. Dopiero osłabienie czy objawy anemizacji są powodem udania się do lekarza. Czasami pierwszymi objawami rozwijającego się raka żołądka jest krwotok do przewodu pokarmowego lub wodobrzusze, świadczące zwykle już o chorobie w stopniu zaawansowanym. Z mojego doświadczenia chirurgicznego wynika także smutna obserwacja, że około 30% przypadków nieresekcyjnych, czyli w bardzo zaawansowanym stopniu rozwoju, to przypadki bezobjawowe, wykryte przypadkowo, przy okazji badań z innego powodu.

A co można zrobić, żeby poprawić wyniki leczenia chorych?

Nie potrafimy zapobiegać rakowi żołądka, ponieważ zbyt mało jeszcze wiemy na temat powstawania tej choroby. Należy unikać czynników ryzyka lub ograniczać ich wpływ na nasz organizm. W przypadku zarażenia Helikobacter pylori należy przejść cykl krótkotrwałego leczenia antybiotykami. W grupach ryzyka należy wykonywać okresowo gastroskopię, a z miejsc podejrzanych pobrać wycinki do badania histopatologicznego. Największą wartość w poprawie wyników miałyby badania przesiewowe z użyciem diagnostyki endoskopowej. I bodaj najważniejsza sprawa – chorzy na raka żołądka powinni być leczeni w wyspecjalizowanych ośrodkach, w których działa doświadczony zespół chirurgów, wespół z radioterapeutami i chemioterapeutami, a decyzja co do leczenia powinna być podejmowana w zespole specjalistów. Ośrodek, w którym pracuję spełnia wszystkie powyższe kryteria.