„Diagnoza przerostu trzeciego migdałka to nie tylko sprawdzenie, czy ten narząd jest zdrowy czy chory, ale także wywiad, który ukaże z jak poważnym stanem mamy do czynienia u danego pacjenta” – o problemach, które wiążą się z przerostem trzeciego migdałka i zabiegu jego usunięcia rozmawiamy z dr n. med. Magdaleną Łapienis, laryngologiem.

Jakie są typowe objawy przerostu migdałków u dzieci? Co powinno zaniepokoić rodziców i skłonić ich do konsultacji laryngologicznej? Kiedy warto sprawdzić i ocenić stan migdałków?

Migdałek gardłowy znajduje się „na końcu nosa” i gdy jest zdrowy, to nie „przeszkadza”, a nawet jest niezbędny w początkowych latach życia. Jeśli natomiast migdałek jest chory, to staje się dużą „fabryką produkcji gili” i daje objawy związane z blokadą nosa i katarem, spływaniem wydzieliny do gardła, którą dziecko odchrząkuje, a nawet może się nią zakrztusić. Blokada nosa, powoduje, że dziecko otwiera buzię, w dzień i/lub w nocy, aby móc prawidłowo oddychać i dostarczyć odpowiednią ilość powietrza rozwijającemu się organizmowi. Konsekwencją ciągłego oddychania buzią, są częste infekcje gardła, gdyż nieogrzane i nieoczyszczone powietrze dostaje się, zamiast przez nos do gardła, to bezpośrednio do gardła. Kolejnym następstwem oddychania przez otwartą buzię może być wada zgryzu, która wymaga profesjonalnego wieloletniego leczenia.

Czy coś jeszcze powinno zapalić „czerwoną lampkę” w głowie rodzica?

Tak, tych objawów jest więcej i czasem możemy ich nie powiązać z migdałkiem. Stale wypełniający nos katar często dostaje się również do trąbki słuchowej, przyczyniając się do powstania płynu w uszach, co powoduje u dziecka stopniowe pogarszanie się słuchu. Dziecko gorzej słyszące słabiej się rozwija, mniej chętnie uczestniczy w życiu społecznym, unika innych, gdyż nie rozumie ich rozmów przez co nie może się w nie w pełni zaangażować. Oczywiście niedosłuch wpływa na barierę w poznawaniu nowych słów, naukę języków, komunikację z innymi. Zablokowany nos przyczynia się do zaburzeń oddychania w czasie snu, chrapania, a nawet bezdechów sennych. Wówczas, tak niezbędny dla młodego organizmu sen, nie jest tzw. snem wartościowym. W nocy, kiedy zwykle powinno dochodzić do uporządkowania wiedzy z danego dnia, zachowania ważnych informacji, odrzucenia wiadomości mniej istotnych, młody organizm musi „walczyć o oddech”. Dziecko jest niewyspane i rozdrażnione, niechętne do zabaw, poznawania innych, nie toleruje wysiłku fizycznego, jest płaczliwe. Zatkany nos powoduje gorszy węch, a tym samym słabszy smak, dlatego też dziecko nie je z przyjemnością, ale z przymusu, tylko tyle, aby mieć siłę.

Takie objawy przerostu migdałków jak zatkany nos, częsty katar, oddychanie buzią i mowa nosowa są zwykle przypisywane częstym u dzieci alergiom. Czy jest jakiś związek między tymi przypadłościami? Czy lecząc alergię powinniśmy sprawdzić również stan migdałków?

Alergie diagnozujemy dość łatwo. Wystarczy podać lek przeciwalergiczny i dolegliwości ustępują. Podobnie jest w przypadku innych chorób… leki na nadciśnienie pomagają obniżyć ciśnienie krwi, ale nie zmniejszają poziomu glukozy. Objawy alergiczne są dość typowe: kichanie, wodnisty katar, zatkany nosa, swędzenie oczu i nosa. Wiele jest objawów wspólnych w przypadku alergii i problemów z chorym trzecim migdałkiem, ale przy alergii objawy ustępują całkowicie po podaniu 1-2 dawek leku. Jeśli nie ustępują, to warto sprawdzić migdałki.

Czy prawdą jest, że powiększone migdałki można czasami wyczuć za sprawą nieprzyjemnego zapachu z ust?

Oczywiście, ponieważ wydzielina spływająca z chorego trzeciego migdałka, czyli z nosa do gardła, zalega stale w różnym stopniu zarówno w nosie, jak i w gardle. Daje to wspaniałą pożywkę dla bakterii, które powodują stany zapalne. To właśnie ostre i przewlekłe stany zapalne w górnych drogach oddechowych są odpowiedziane za brzydki zapach z ust.

Wycięcie migdałków to zabieg, którego przeprowadzenie wiąże się z dokładną diagnozą lekarza laryngologa. Kiedy ten zabieg jest koniecznością i jak wpływa on na poprawę komfortu życia pacjenta i jego zdrowia ogólnego?

Jeśli uwzględnimy to, co powiedziałam do tej pory, to oczywistym jest, że usunięcie chorego organu, przyniesie wyłącznie pozytywne efekty… i wówczas, po zabiegu, znów dziecko, gdy jest zdrowe, nie ma żadnych objawów… bo na tym polega bycie zdrowym.

Czy usunięcie migdałków jest zabiegiem bezpiecznym?

Każdy zabieg wiąże się z ryzykiem, zarówno znieczulenia, jak i samego usunięcia chorego organu. Dlatego tak ważna jest współpraca z anestezjologiem i lekarzem operującym, aby wykluczyć wszystkie problemy, które mogą wpłynąć na zabieg jeszcze przed operacją. Miejsce po usunięciu migdałka jest koagulowane, aby zamknąć naczynia krwionośne. Oczywiście gojenie zakończone jest dopiero po kilku dniach, gdy strup odpadnie z rany i wytworzy się blizna. Dlatego sukces zabiegu oceniany jest dopiero na wizycie kontrolnej.

Wśród wielu pozytywnych opinii na Pani temat w Internecie, jedna zwraca szczególna uwagę: „Dr Łapienis nie jest takim „zwykłym” laryngologiem i dlatego jak zbada dziecko i zajrzy mu do nosa to będzie od razu wiedziała zero-jedynkowo, czy trzeba coś tam robić, czy nie”. Czy rzeczywiście tak jest? Skąd ta pewność, Pani doktor? Lata doświadczeń?

Chory narząd, zawsze wyglądem różni się od zdrowego. Diagnoza to jednak nie tylko sprawdzenie, czy narząd jest zdrowy czy chory (w tym przypadku trzeci migdałek), ale oczywiście także wywiad, który ukaże z jak poważnym stanem mamy do czynienia u danego pacjenta.

Część rodziców wychodzi z założenia, że skoro migdałki są elementem układu odpornościowego dziecka, to muszą spełniać ważną funkcję w organizmie. I tu pojawiają się ich wątpliwości, że usunięcie migdałków może np. spowodować, że dziecko będzie jeszcze częściej chorowało. Spotyka się Pani z takimi obawami? W jaki sposób wyjaśnia Pani rodzicom tę sytuację?

Wówczas mówię takim rodzicom, że chory narząd nie jest potrzebny organizmowi i jest tylko powodem dokuczliwych objawów. Tylko zdrowy, fizjologiczny narząd jest niezbędny do rozwoju człowieka. Podobnie jak proste nogi pozwalają nam biegać, ale chore nogi czasem nawet nie utrzymają ciała w pozycji pionowej.

Czy migdałki zawsze usuwa się w całości? Czy praktykowana jest też metoda ich przycinania (zmniejszania)?

Chory narząd wycinany jest w całości. Zdrowy, ale za duży, jest zmniejszany. Często stosowane jest zmniejszanie migdałków podniebiennych, które powiększają się z powodu ich stymulacji, przez spływającą wydzielinę z trzeciego migdałka, czyli z nosa.

Pani doktor, jak wygląda rekonwalescencja po zabiegu usunięcia migdałków? Ile czasu pacjent potrzebuje, aby wrócić do pełnej formy?

Gojenie zwykle trwa 10 dni. W tym czasie dziecko musi pozostać w domu pod opieką dorosłego. Powinno unikać intensywnego wysiłku fizycznego, gdyż może dojść do krwawienia z rany. Zabieg wiąże się z urazem – jeśli rana spokojnie nie może się zagoić, strup za wcześnie odpadnie, a pod nim znajduje się niezagojona tkanka, która może krwawić, to znów trzeba będzie czekać na utworzenie strupa… czyli proces gojenia z własnej winy wydłużamy.

Czy w Szpitalu Salve zabiegi usunięcia migdałków są często wykonywane? Zabieg kojarzony jest głownie z dziećmi? Czy dorośli pacjenci to rzadkość?

Zabieg usunięcia trzeciego migdałka jest wykonywany najczęściej u dzieci. Jeśli jednak chory trzeci migdałek nie zostanie usunięty u dziecka, to w młodości/dorosłości spowoduje powstanie przewlekłego zapalenia zatok. Wówczas usuwany jest nie tylko trzeci migdałek, ale również wykonywany jest duży zabieg operacji zatok. To pokazuje skalę problemu – mały problem, stosunkowo proste rozwiązanie, ale długotrwający problem, duży kłopot i bardziej skomplikowane rozwiązanie.

Magdalena Łapienis
dr Magdalena Łapienis